Ale mi oooodbijaaaa ;p
Rysuje, i rysuje! Nie mam już pomysłów! Wyczerpałam dzisiejszy limit ;))
Ta notka nie będzie długa. Nie było nic superowego dzisiaj...No może poza jednym TAJNYM szczegółem.
www.pamietnikwampira.blogspot.com !!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Moja 1 autorska kolekcja trafi prawdopodobnie jutro o tej porze na tego bloga!!!
ZAPRASZAM SERDECZNIE!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Przemyślenia.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Przemyślenia.... Pokaż wszystkie posty
środa, 22 września 2010
niedziela, 19 września 2010
a buuuuuuuuuuuuuuuuu!
.jpeg)
.jpeg)
po 1. Zajrzeć na www.pamietnikwampira.blogspot.com!
po2. Dzisiaj zabrałam na 11 do kościoła mojego antychrysta Alex ;P
było zaje. jak zwykle śmiech. poszłyśmy na tymbarka, i do biedronki. przesłała mi zdj. z wczoraj. dam kilka ;P
po 3. Wczoraj obejrzałam Camp Rock 2. ;P mam happy! ;P
po 4. Nie wiem co jeszcze! Odwala mi bo muszę czytać! Jak zwykle ja na ostatnią chwilę! 100 stron na 2 dni! A najlepsze to że muszę opracować to 100 stron!
pa pa bo nie zdążę do wtorku z przerobieniem tego gówna!
aha! jeszcze jedno! proszę oszczędźcie mnie! wychodzę okropnie na zdjęciach!
Etykiety:
Justine,
Moje Przemyślenia...,
Pamiętnik,
Wielka przygoda...
niedziela, 5 września 2010
Co ja mam do powiedzenia?...

Nie wiem ;P
Moje życie jest dziwnie szybkie...
Ledwo pamiętam przeprowadzkę tu
2 klasa podstawówki, nie mówiąc o przedszkolu...
Caaaaaaaała klasa razem...
A teraz?
Gówno za przeproszeniem.!
Gimnazjum, starsi, i różne klasy!
Mam doooła.
Wystarczy że raz się potkniesz, a wszyscy ci to wypominają...
I co ja mam do powiedzenia?!
NIC!
Lece, papa;*
piątek, 3 września 2010
...
tsaa. 3 kropki. xd
no, więc mamy już wrzesień, wszem i wobec wiadomo, że trzeba iść do szkoły!
tsaa, a u mnie w sql tyle zmian!!!
1. Mamy innego wychowawce! Pani od geografii, bo nasz pan poszedł na całoroczne chorobowe! ;c
2. W związku z tym, że go nie ma, wos i histe mamy z innymi nauczycielami. Pani od wosu może być, ale pani od histy - koszmar!
3. Ci wszyscy pierwszoklasiści to jakieś giganty! Naprawdę, albo ja zmalałam, albo oni mają pobudzony hormon wzrostu!
4. Nareszcie z moimi. <3
5. Ha! No i oczywiście kolejne części pamiętnika ; DD
Chcę wrócić do dnia, kiedy byłam z Natalcią i siedziałyśmy przed kompem na profilu tego chłopaka. ^^
Kocham Cię, Natalcia! ; *
no, więc mamy już wrzesień, wszem i wobec wiadomo, że trzeba iść do szkoły!
tsaa, a u mnie w sql tyle zmian!!!
1. Mamy innego wychowawce! Pani od geografii, bo nasz pan poszedł na całoroczne chorobowe! ;c
2. W związku z tym, że go nie ma, wos i histe mamy z innymi nauczycielami. Pani od wosu może być, ale pani od histy - koszmar!
3. Ci wszyscy pierwszoklasiści to jakieś giganty! Naprawdę, albo ja zmalałam, albo oni mają pobudzony hormon wzrostu!
4. Nareszcie z moimi. <3
5. Ha! No i oczywiście kolejne części pamiętnika ; DD
Chcę wrócić do dnia, kiedy byłam z Natalcią i siedziałyśmy przed kompem na profilu tego chłopaka. ^^
Kocham Cię, Natalcia! ; *
czwartek, 8 lipca 2010
Moje Przemyślenia... CZĘŚĆ II

Krocząc po tęczy, rozglądała się dookoła siebie. Była bardzo pewna siebie. Gdy "zjechała" z tęczy spostrzegła przed sobą wielkie zarośla. Przedzierając się przez nie, nie spoglądała się za siebie. Słyszała coś, i brnęła do tego. Im była bliżej głosu, tym zaczął robić się wyraźniejszy... Słyszała wyraźne wołanie... "Idź prosto przed siebie, nie oglądaj się!" Z lekką trwogą szła. Nie spostrzegła nawet że jej "sukienka" była we wszystkich kolorach tęczy. Gdy przedarła się przez zarośla, trafiła, na ogromną polanę pełną kwiatów. Nie opodal stał śliczny mały domek. Przed nim stała postać, i cały czas wołała, lecz tym razem " Nie lękaj się! Podejdź bliżej." Nie wiedząc nadal, kto ją woła podeszła powoli do postaci. Im bliżej podchodziła, tym bardziej zaczęła się lękać... To był duch! Ale nie byle jaki... Duch jej zmarłej mamy! Zaczęła biec ile sił w nogach. "Zwolnij..." usłyszała, i spełniła prośbę. Nie zauważyła ze im bliżej podchodziła do ducha, zaczynał coraz bardziej znikać. " Co robić?!" Powtarzała w duchu...
środa, 30 czerwca 2010
Moje Przemyślenia ...

Brązowo włosa dziewczyna, ubrana w białą 'sukienkę' idzie przez ulicę do sklepu. Wychodząc z zakupami, patrzy się w stronę słońca, które zostaje zakryte chmurami. Idąc powoli, zaczyna przyśpieszać. Robi się ciemno, lecz nie z powodu późnej pory... Wchodząc na plac, słyszy krzyk dzieci, uciekających do klatek w bloku. Wychodzi z tunelu prowadzącego do wnętrza bloku. Wielka kropla wody spada wprost przed nią. Biegnie do domu. Otwiera drzwi. Zostawia zakupy i idzie do okna. Otwiera je na oścież i wychyla się. No i co? Woda spływa jej po nosie. Ociera rękoma 'łzy' spływające z jej policzków i patrzy w stronę słońca, uśmiechającego się z za chmur. Ona również się Uśmiecha i spogląda do środka domu. Zamyka okno, zanosi zakupy do kuchni, i znów zagląda przez zamknięte okno. Widzi wielką tęcze. Wyglądała jak namalowana. Otwiera okno, staje na niej i idzie na jej drugi koniec ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)